Dnia 15 lipca, około godz. 17.00 nie dało się nie słyszeć syreny, która tego dnia nadawała sygnał nieco odbiegający od standardowego.
Biegnąc do remizy nikt nie spodziewał się co się tak na prawdę dzieję, otóż chwilę przed alarmem zrozpaczona kobieta oprócz powiadomienia Pogotowia Ratunkowego – szukała pomocy u Strażaków. W tym celu poprosiła o pomoc mieszkającą blisko remizy druhnę Kingę Skalską, która docelowo zaalarmowała resztę.
Natychmiast zebraliśmy się w remizie, gdzie okazało się, że w sąsiednim budynku doszło do zatrzymania krążenia.
Nie zwlekając ani chwili przystąpiliśmy do udzielania pomocy mężczyźnie.
Do tego celu użyliśmy Defibrylatora AED oraz naszych umiejętności.
Warto dodać, że jest to pierwsze użycie tego drogiego, lecz jak się okazuję bardzo przydatnego sprzętu ratującego ludzkie życie.
Dzięki nieustępliwej walce o życie tego Pana, trwającej około 20 minut, poszkodowany odzyskał funkcje życiowe.
Chwilę potem zjawił się Zespół Pogotowia Ratunkowego, który przejął pacjenta i przetransportował do Szpitala.
Takie sytuację pokazują, że wciąż jesteśmy potrzebni społeczeństwu i że działamy nie dla siebie – lecz dla Państwa bezpieczeństwa.
Bogu na chwałę, bliźniemu na ratunek !